Eurowizja – Ich Troje

Ja „głosowałem” na BLUE CAFE i od razu dementuję – wcale nie dlatego, że ukrycie podkochuje się w Tatianie.
A głosowałem dlatego w cudzysłowie, bo może lepszym określeniem byłoby PRÓBOWAŁEM GŁOSOWAĆ.
Z ERY sms poszedł bez problemu.
IDEA najpierw nie chciała mi wysłać sms-a a potem informowała mnie, że nie ma takiego numeru.
A pewnie ten jeden głos… był na wagę złota.

Co do zwycięstwa ICH TROJE – nie załamuję rąk, nie organizuję pielgrzymki błagalnej o cud unieważnienia głosowania do Częstochowy tylko BARDZO SIĘ CIESZĘ.
EUROWIZJA – to konkurs cudaków wszelkiej maści.
Skoro wydarzeniem była tam Dana International to jestem pewien, że jeśli Michał i kompania nie wygrają to chociaż poważnie potrząsną Rygą.

Nie rozumiem dlaczego niektórzy lamentują z powodu zwycięstwa Ich Troje.
Ja mam dość wysyłania z Polski na Eurowizję ambitnych piosenek które oczywiście są ładne, poprawne i dobrze zaśpiewane… ale NUDNE.
Trzeba tam wreszcie wysłać kogoś kto ma szanse wygrać.
Dość tej polskiej maniery – jedziemy się zaprezentować.
Gówno – choć raz pojedźmy wygrać.
A z Ich Troje, czy to się komuś podoba czy nie, nasze szanse na zwycięstwo na Eurowozji rosną.

Eurowizja – tendencyjny i złośliwy opis występujących

No tak jeszcze o tym nie pisałem.
Zatem do dzieła.
Ogromnie się cieszę, że moje rodzinne miasto było tak licznie reprezentowane.

Teraz krótki opis występujących :
Z tych 14 piosenek polubiłem 3.
BLUE CAFE
MAGDA FEMME & SPOTLIGHT
GOSIA

Reszta może i była OK, ale w każdej znajdowałem okruch „czegoś nie tak”
BENEDEK – ładny refren ale całość do kitu
WILKI – Gawliński mógłby się choć raz uśmiechnąć, wygladało trochę tak, ze śpiewanie sprawiało mu ból. Zreszta nie tylko jemu – fałszował.
OCEAN FRONT – hehe, założył czapeczkę i myśli że nikt nie pozna że to stare DeMono…
IRA – Artur, kurs angielskiego naprawdę nie kosztuje tak wiele…
VARIUS MANX – oj nasłuchali się starego Blondie i trochę pokopiowali.
reszty jakoś nie zapamiętałem…
pewnie nie była tego warta.

Urlop w obięciach

Szalony weekend + urlop trwają.
Miś chodzi do pracy a ja zachowuję się jak 100% kura domowa.
Przygotowuję śniadanie, potem robię mu kanapki do pracy, sprzątam w kuchni, obejrzę jakiś film, prześpię się i czekam na Misia.
O właśnie – dziś obiecałem mu wyprasować koszule.

A gdy już moje słońce wróci z pracy to trochę szalejemy.
Mry mry mry.

Chciałbym powiedzieć – że bycie kurą domową nie jest moim wymarzonym zajęciem w życiu – ale przez te kilka dni czuję, że daje mi ono mnóstwo satysfakcji.

Urodzinowe prezenty

Moi rodzice mają bardzo blisko siebie urodziny.
Mama jest młodsza o rok i 3 dni.
No i co roku mam z tym problem, bo…
najpierw Gwiazdka a miesiąc później prezenty urodzinowe.
Ale w tym roku jakoś poszło.
Tata jest bogatszy o ładną piersiówkę z nierdzewnej stali a mama dostała „przyrząd tortur” niewiedzieć czemu dla niepoznaki nazwany „masażerem”.

Gdybyście mieli jednak jakieś pomysły na prezenty urodzinowe dla rodziców to proszę się podzielić – będą do wykorzystania za rok ewentualnie na imieniny.

PS – Pomysły na prezent dla babci też mogą być – bo termin się zbliża.

Mgła

Kiedyś widziałem pewien horror o tym tytule.
Dziś obudziłem się i po odsłonięciu żaluzji miałem wrażenie, że moje okno sie popsuło. Albo, że je ktoś zachlapał mlekiem.
Koszmar jakiś.
Senność wisi w powietrzu.
Ogólnie panuje atmosfera przygnębienia i braku chęci na cokolwiek.

A dziś jadę do Miśka…

10.000

WoW.
To już ?
Szybko… po 5 miesiącach i 4 dniach od rozpoczęcia.
Dziękuję wszystkim czytelnikom za częste odwiedziny.

No i oczywiście zapraszam do dalszych wizyt.

Dzień dobry Narodzie !!!

Od dwóch dni budzę się w okolicach 12.00.
Wczoraj ojciec powiedział, żebym się tak nie cieszył, że mogę długo spać, bo z wiekiem to mija i na starość to człowiekowi chce się coraz mniej spać.
Uff – znaczy nie jestem jeszcze stary.

A dziś zrobimy sobie dzień luksusu dla xella.
Zaraz idę po świeże bułeczki.
Będzie masełko, serek, gorące kakao i inne takie dobre rzeczy.

Serdecznie pozdrawiam tych którzy od wczesnych godzin rannych budują kapitalizm w naszym pięknym kraju – obiecuję poleniuchować dziś za Was.