Po urlopie to trzeba porządnie odpocząć

Urlop intensywny…
więc trzeba odpocząć

Rozpakowywanie i porządkowanie po urlopie też męczące…
więc trzeba odpocząć

I ten długi pierwszy dzień w pracy naszpikowany spotkaniami i rozmowami i…
więc trzeba odpocząć

Zatem idę spać.

A Luk oglądał dziś SAMOTNYCH i bardzo mu się podobało.
I już zabiera się za ściąganie muzy z filmu.

Dobranoc.

Gwarancja

Tu się popsuło, tam boli…
Jednym słowem xell się sypie.
To chyba starość…
A sądziłem, że gwarancja do 30-stki obowiązuje…
Pewnie wcześniej podbili i starczyło tylko do teraz.
Ciekawe czy tam na górze przewidzieli jakiś assistance ?

GAY TOP 50

Gejowski ostatnio wysłał mi sesemesa w którym prosił o pomoc przy kompletowaniu „Najlepszej składanki dla gejów z muzyką ostatnich 5 lat”.
Ja wiem, że on ostatnio nie teges… bo jekieś „Oczka” widzi wszędzie, więc może i w tzw. miedzy-czasie wytwórnie płytową założył tudzież kupił plac na stadionie X lecia i zbytu szuka.
Kto go tam wie.

Postanowiłem jednak nie być świnią i pomóc.
Zamieszczam znaleziony na maltańskim portalu gejowskim spis 50 najbardziej gejowskich piosenek wszechczasów.
Zgadzam się z pozycją większości… choć oczywiście można coś dodać.
A jako, że jedziemy na krótkie wakacje, więc czasu do komentowania i dopisywania jest sporo.

1. Gloria Gaynor – I Will Survive
2. George Michael – Outside
3. Gloria Gaynor – I Am What I Am
4. Madonna – Vogue
5. The Village People – Y.M.C.A.
6. Communards – Don’t Leave Me This Way
7. Bronski Beat – Smalltown Boy
8. Pet Shop Boys – Go West
9. Barbara Streisand & Donna Summer – No More Tears (Enough is Enough)
10. D:Ream – Things Can Only Get Better
11. Elton John and RuPaul – Don’t go Breaking My Heart
12. The Village People – Macho Man
13. Sylvester – You Make Me Feel (Mighty Real)
14. Judy Garland – Over The Rainbow
15. Sin With Sebastian – Shut Up (And Sleep With Me)
16. ABBA – Mamma Mia
17. Frankie Goes To Hollywood – Relax!
18. Donna Summer – I Feel Love
19. Soft Cell – Tainted Love
20. CeCe Peniston – Finally
21. Army of Lovers – Crucified
22. Eartha Kitt – I Love Men
23. Right Said Fred – I’m Too Sexy
24. Diana Ross – I’m Coming Out
25. Divine – You Think You’re A Man
26. Air – Sexy Boy
27. Culture Club – Do You Really Want To Hurt Me?
28. Cyndi Lauper – Girls Just Wanna Have Fun
29. Erasure – Abbaesque
30. Boy George – The Crying Game
31. Sinitta – Toy Boy
32. Cher – Believe
33. Spice Girls – Spice Up Your Life
34. Madonna – Into The Groove
35. Steps – Tragedy
36. Dead Or Alive – You Spin Me Round
37. The Weather Girls – It’s Raining Men
38. George Michael – Freedom ‘90
39. Sister Sledge – We Are Family
40. Rozalla – Everybody’s Free
41. Bette Midler – Wind Beneath My Wings
42. Placebo – Nancy Boy
43. Dana International – Diva
44. Shirley Bassey – Hey Big Spender
45. Hazell Dean – Searchin’
46. RuPaul – Supermodel
47. White Town – Your Woman
48. Blur – Boys and Girls
49. Kylie Minogue – Better The Devil You Know
50. Oasis – Whatever

Byłem w kinie.

Na „Jądrze Ziemi”.
Nawet fajna wakacyjna bajka.
Nie obyło się jednak bez natrętnego product-placement.
Tym razem wygrała firma Nike (scena wysiadania z helikoptera jest tak nachalna, że powinna zostać przerwana sygnałem reklamy).
Na drugim miejscu PEPSI… ale to już standard. W 28 dniach później też była PEPSI.
Film dość sprawnie zrobiony, wciągający z niezłymi efektami i z niesłychanie naiwnym wątkiem miłosnym.
Ale mimo wszystkich wad idealny między jednym a drugim dniem plażowania.

Sobota będzie dla nas…

Przygotowania trwają.
Luk wypucował już samochód.
Ja prasuję koszule i z każdą chwilą zastanawiam się, czy nie lepiej zabrać kilka ciepłych swetrów zamiast torby koszulek z krótkim rękawem.
Przed chwilą pokazali w telewizorze obrazki z nad morza.
No zima Panie…

Z pobieżnych danych blogowych wynika, że w Trójmieście już są albo za chwilę będą cristoforo, igorek, bosski i bistyle no i oczywiście nasi cudowni gospodarze.

Wczoraj dostałem sesemesa, że bosscy piją z gdańskimi blogowiczami. No to szybko odpisałem co by następną kolejkę wychylili za nas ale już nie odpisali.
Może już nie byli w stanie… :-)

Z innych news’ów produkty do tiramisu już zostały nabyte. Trzeba tylko przekonać Pana Experta co by zrobił. Ale to już pozostawiam Lukowi.

Ciekawe kogo jeszcze spotkamy w sobotę w ENZYMIE ?
Jeśli ktoś jeszcze wybiera się do 3miasta to proszę się wpisać w komentarzach.

Oponki miłości.

BIOTHERM HOMME czasem zaskakuje.

Wypuścił preparat Body Firming Gel
 
w opisie którego czytamy:

Body treatment designed to work on localized fatty deposits over targeted areas of the body: the stomach and love-handles.


Po polsku przetłumaczono dość wiernie i wyszło, że preparat pomaga w osiągnięciu wspaniałej sylwetki niwelując m.in „piwny brzuszek” czy „oponki miłości”

OPONKI MIŁOŚCI… czyż to nie cudowna nazwa.
Tylko czekać jak moje kochanie zacznie do mnie mówić „Michelin’ku”
 

Łódź żąda dostępu do morza !!!

Pozazdrościliśmy igorkowi i bosskiemu urlopu w Sopocie i też tam jedziemy tzn. My do Gdańska ale to przecież przez ścianę.

W ramach turnieju miast
„Które miasto przywita xelluków ładniejszą pogodą” zamierzamy dać szanse na zwycięstwo Trójmiastu.
Oczywiście wiadomo, że cały turniej jest z góry sfingowany bo i tak Kraków przegra :-P
No cóż, ktoś musi.

Nad nasze wspaniałe, polskie morze xell i Lux wybierają się już w sobotę 21 czerwca.
Czyli ni mniej ni więcej w pierwszym dniu wakacji.
Oczywiście zamierzamy tak wyjechać z Łodzi aby przez całą drogę obrzydliwie głośno słuchać Lata z Radiem. :-)
Jak lans to lans.
Jako, że to sobota nasz wspaniały urlop zamierzamy rozpocząć od spotkań na wysokim szczeblu z chętnymi do spotkań (jak mnieman, takowi się znajdą) przedstawicielami tubyczlej ludności blogowej.
Czekamy na oferty i menu. :-)
Wieczorem zamierzamy wybrać się do ENZYMU… więc na bank spotkamy tam wszystkich z całej Polski.

Wszystkich chętnych na spotkanie z nami uspokajamy – jeśli nie zdążycie w sobotę, to zostajemy nad morzem aż do czwartku ale niedzielne popołudnie – jak tylko kac minie – mamy już zarezerwowane.
Bosscy – zabieramy Was na najlepsze lody w Gdańsku.

W wolnych chwilach zamierzamy smażyć się na słońcu na heban (tzn to ja zamierzam, bo Luk to już prawie hebanowy jest).

3CITY – przybywamy !!!

Upał i alergia.

Czyli nieszczęścia chodzą parami.
Nie dość, że się straszliwie pocę to jeszcze kicham, prycham i łzawię.
I jest mi źle bo Miś dopiero dziś wieczorkiem przyjeżdża a ja bym chciał już teraz.

Jeżdżę na rowerze, jem mało a tyję.
Już 87.
To jakiś koszmar…
Ale już udało się namierzyć winnego – leki przeciwalergiczne zwane też antyhistaminowymi mogą powodować nieznaczny przyrost wagi ciała.
Wiedziałem, że musi tu gdzieś tkwić jakiś spisek.