Jakoś tak lepiej.

Właśnie się obudziłem.
Ostatnie dni były dla mnie koszmarem.
Non stop chodziłem niewyspany albo właśnie wręcz przeciwnie, przespany.
Ogólnie byłem jakiś marudny.
A dziś proszę… nowa siła.
Pewnie to zasługa słońca za oknem.
Może skoczę dziś na solarium – podoświetlać się trochę jeszcze.

Nie mam pieniedzy…

… i dlatego wczoraj kupiłem sobie buty za 200 zł i płyty Dido i Moby’ego za 80 zł a dziś jadę po lansacyjny sweterek by reserved za 110.
No i jeszcze trzeba wysupłać trochę grosza na kolorowe skarpetki.
Obśmiałem się wczoraj z posłanki Błochowiak setnie.
Choć z drugiej strony to ona z mojego regionu.
„Województwo łódzkie przeprasza za posłankę Błochowiak”

A dziś tak nagle powstał pomysł, co by nawiedzić stolycę bo Anetka z urlopu właśnie powróciła i chce się pochwalić plecakiem z wielbłądziej skóry
i małżonek przez stolycę dziś przefrunie w drodze na szkolenie a ja przecież tęsknie za nim bardzo bardzo.
No to trzeba jechać…

Wszyscy chętni na wieczorne spotkania proszę dzwnonić.

PS
Właśnie się dowiedziałem, że dziś wieczorkiem będzie zupa brokułowa.
Nienawidzę siebie za to, że jestem tak podatny na przekupstwo.
Kocham zupę brokułową.

Noc

Miałem coś napisać podczas nocy.
Ale tyle zajęć, tyle spraw… a to tylko 6 godzin.
To napiszę, że bardzo bardzo kocham Misia.
Teraz idę spać i będę o nim myślał.
A notkę naskrobię dziś pod wieczór.

Jednak się ogoliłem

Boszzz dzięki Ci za antybiotyki.
Trzy tabletki o nazwie Duomox i jestem zdrowy.
I mogę jechać do Misia
I będziemy się bawić w doktora :-)
Uwielbiam takie słodkie weekendy we dwoje.

Wczoraj po latach odwiedziłem #gaypl na IRC-u
Stare dzieje.
Ile ja tam kiedyś godzin przesiedziałem.
Ile osób poznałem.
Ulala…
Miś nawet twierdzi, że kiedyś zagadał do mnie ale go olałem.
No cóż… jak miał wówczas takiego nicka to się dziwi :-)
Buziaki dla wszystkich IRC-owników.

Szał sezonowej mody *

No i mi się dostało, że niby dlaczego Michały i Bartki tylko.
A gdzie Tomki, Roberty i Rafały ?
No cóż…
Tak naprawdę to nie wiem co „będzie modne” w kolejnym sezonie.
To tak trochę na czuja powiedziałem.
Ale faktycznie po przeanalizowaniu danych o znajomych wyszło mi, że Ci którzy kochają klasyczny styl (czyt. mają już pełną szafę i nie zamierzają zmieniać kolekcji) to głównie mają na imię Tomek lub Robert ewentualnie Marcin.
Czyżby istniało coś takiego jak gejowskie imię ?

——————————-
* kojarzycie kto śpiewał tę piosenkę ?

Sezon na Łukasza

Jakiś czas temu gdy:
- ja byłem wolny
- Ge nie widział jak wyglądają typowi mieszkańcy Californii
- raand i ego_pl się nie znali wcale.
- a Moony marzył o miłości życia
miał miejsce ciąg ciekawych zdarzeń obwołany „sezonem na Krzysia”.
No bo raand ma ego_Kzysia, Mister California to też Krzyś a Moony poznał większą lub mniejszą ilość Krzysiów.
Zamber też chyba miał Krzysia, choć nie wiedzieć czemu mówił na niego Junior.
Może ze względu na jego ówczesną wagę
/ale jestem mega złośliwy… ale to tak z czułości :-) przecież wiesz/
Tylko ja poznałem Luk’a.
I jak się okazuje wiedziałem co czynię, bo teraz od jakiegoś czasu ewidentnie trwa „sezon na Łukasza”
Moony pisze mi SMS-y o poznawaniu kolejnych Łukaszów, Ge to już nawet dwóch Łukaszów w ostatnim czasie poznał, ale w tym wypadku to się nie dziwię, bo Ten to dla mody jest nawet w stanie złotą koszulę założyć.
A i nawet „pomylony Lemel” okazuje się Łukaszem.
No i proszę nagle, nic nie robiąc zdecydowanie stałem się centrum „nowej mody”.
Choć warto dodać, że mój Luk to jest LUX.

Co będzie modne w przyszłym sezonie… hmmm sądzę, że „na rynek” wkroczą Michały i Bartki, to w sektorze ubrań sezonowych a w dziale z napisem „towary LUXusowe”… sami wiecie :-)

A jednak

Długo się bronił mój organizm ale niestety padł.
W sobotę przemarzłem a potem to już z górki było.
Dziś temperatura, kaszel i katar.
Na piątek wieczór muszę być zdrowy… albo przynajmniej wygladać na zdrowego.

Z jednej strony takie chorowanie to koszmar bo czuje się fatalnie, ale z drugiej… nigdy nie miałbym czasu na słuchanie tylu płyt.
Np. nowa Reni Jusis.
Trzy przesłuchania… i jeszcze mi mało.
Fantastyczny krązek.
A poza płytami czeka jeszcze nowa Polityka.
No to wracam do łóżeczka.