Pan Humor

Chodzi oczywiście o Amala.
Pewnie niektózy z Was go znają.
Dla tych, którzy nie znają powiem, że to mój znajomy od lat, choć obecnie nasza znajomość ogranicza się do tego, że podsyła mi on od czasu do czasu mnóstwo humoru.

Wydział Informatyki, profesor do studentow:
- Nasz wydział nie tylko uczy, ale też ratuje wiele istnień ludzkich.
- ????
- Przyjmując takich idiotów jak Wy, zamknął Wam drogę na medycyne.

Producent broni umarł i poszedł do nieba.
Przy wejściu wita go osobiście Pan Bóg:
- Witaj, człowieku. Czy robiłes w życiu coś złego?
- Broń Boże!

banany.jpg

Jak się nie ma weny… trzeba mieć watę.

Wata to wogóle cenna rzecz.
Wiedzą o tym wszyscy dziennikarze prasowi.
Nawet studenci dziennikarstwa wiedzą, że nic tak nie ożywia gazety jak dwa trupy na pierwszej stronie.
No ale jeśli tych trupów brak i ogólnie mamy plażę a łamy trzeba czymś zapełnić… wtedy właśnie daję się watę.

U mnie z pisaniem bloga ostatnio też taki „sezon na watę”.
Tzn. mam o czym pisać ale mi się nie chce.
Dlatego dziś przejrzałem statystyki.

Ogladalność od początku roku
Właściwie to można odnotować lekką tendencję wzrostową.
styczeń – 1764
luty – 1624
marzec – 2254
kwiecień – 1657
maj – 1756
czerwiec – 1913
lipiec – 2119
sierpień – 2142
wrzesień – 1960

Ranking miast
1. Łódź – 9578
2. Warszawa – 1113
3. Przemyśl – 755
4. Wrocław – 505
5. Katowice – 462
6. Opole – 446
7. Kraków – 441
8. Piotrków – 420
9. Sieradz – 361
10. Gdańsk – 342
Dziwi mnie trochę Piotrków… ale to pewnie zasługa chłopca, którego kochana TP SA przypisała do tego miasta.

Ale nawet w wacianych tematach najlepsze zostawia się na koniec.
Przeglądarki
I tu mamy totalne zaskoczenie.
Microsoft Internet Explorer: 88.28 %
Netscape: 4.26 %
Opera: 2.29 %
Inne: 5.17 %
Szok.
Bo przecież jeszcze nie tak dawno MSIE miał około 95 % i nic nie wskazywało na to by oddał choć procent.
I choć nadal ma ogromną przewagę to widać tu początek trendu, który może wiele na tej scenie zmienić.

A na koniec specjalne pozdrowienia dla czytających bloga agend rządowych (****.gov.pl) – miło mi gościć Was tutaj.

Something’s Gotta Give

Kocham filmy, choć tak właściwie się na nich nie znam.
Jestem idealnym konkumentem filmów. Reaguje na nie dokładnie tak jak sobie zaplanowali producenci z Hollywood.
Płakałem na TITANICU, zawsze wzruszam się na BEZSENNOŚCI W SEATTLE czy MASZ WIADOMOŚĆ.

Wszystkie DVD jakie posiadam na półce kupiłem na przecenach.
Żadna z płyt nie kosztowała mnie drożej niż 29,90.
A dziś bez mrugnięcia okiem kupiłem film za 80 zł.
Może dlatego, że bardzo chciałem pokazać go Luxowi a może też dlatego, że to piękna historia o miłości… a ja przecież uwielbiam historie o miłości.
Byłem na tym filmie 8 marca w kinie… i dziś po kilku miesiącach tak samo dobrze się na nim bawiłem.
Diana Keaton i Jack Nicholson są w tym filmie po prostu bosscy.
Gorąco polecam „Lepiej późno niż później”.

3,5 godziny

Alleluja.
Nowy rekord dojazdu z Łodzi do Warszawy – 3,5 godziny.
Wyjechałem o 9.00 z Łodzi a pod Wawską pracą byłem o 12.30.

Pieprzony remontowany rozjazd w Mszczonowie.

Blogi

Z blogami też ciekawe rzeczy się dzieją.
Właściwie to pierwszy raz przekonałem się wręcz namacalnie, że to czego uczyli mnie na Komunikowaniu masowym a porpos mediów (tzw. krzywa popularności i specjalizacji) ma zastosowanie właściwie w każdej medialnej działalności człowieka.
Blogi to też pewna gałąź mediów – powstają, nabierają tempa, stają się coraz bardziej popularne i albo utrzymują osiągniętą pozycję albo znikają.
Mogą też się specjalizować w określonej tematyce lub określonym targecie.

Jakiś czas temu pisałem, że kasowanie lub zamykanie blogów to pewnego rodzaju moda, fala.
Wielu założyło bloga by coś osiągnąć i gdy już cel jest w dłoni blog ciąży niczym kula u nogi.
Spora grupa jednak na tyle przywykła do pisania, że osiągnięta popularność przeszkadza im w pisaniu tego co naprawdę myślą.
Co więc robią… zamykają lub zawieszają dotychczasową działalność i otwierają coś nowego nie dając adresu nikomu.
Po co ?
Przecież i tak z czasem wszyscy ten adres zdobywają, odkrywają lub otrzymują z tekstem „ale ode mnie tego nie wiesz”.
I tak w koło Macieju jak mawiała moja prabacia.
Po co to wszystko ?
Po co ta zabawa ?
Że niby konwenanse, że nie chcemy nikogo urazić, że nie wypada mówić źle o znajomych.
Bo wszyscy jesteśmy jakoś ze sobą związani.
Wywal kogoś z linków to się na Ciebie obrazi, napisz coś złego albo nie daj Boże prawdziwego o kimś kogo znasz… to masz wroga do końca życia.
Straszne.
W takich chwilach zazdroszczę onaniście.
On nie ma żadnych linków, żadnych zobowiązań.
Ja swoje linki ostatnimi czasy kilkukrotnie modyfikowałem… niestety chyba zbyt płytko.

Notki w głowie

Dużo ostatnio podróżuję.
Spotykam i poznaję dużo ludzi.
Te spotkania i podróże bardzo często obalają różnego rodzaju mity i stereotypy o miastach i ludziach.

Dużo obserwuję… i dużo zapamiętuję.
Wiele notek mam w głowie.
Tylko jakoś nie chce mi się tego przelać na klawisze i napisać tutaj.

Dowcipy (dla PLUTA)

A tak, żeby było weselej:

Przychodzi facet do prawnika:
- Ponoć ludzie wytaczają sprawy koncernom tytoniowym za raka płuc, a McDonald’sowi za tycie.
- Istotnie.
- Wiec chciałbym założyć taka właśnie sprawę.
- OK, wiec koncern tytoniowy czy McDonald’s?
- Pozywam Budweisera za wszystkie te pasztety, które przeleciałem.

Syn – adwokat chwali się ojcu – adwokatowi.
Mówi do niego:
- Tato, wygrałem pierwszy proces jaki prowadziłem w swoim życiu. Udowodniłem niewinność oskarżonego już w pierwszym terminie… itd, itp.
Na co ojciec:
- Gratuluję ci chłopcze, choć widzę, że za grosz nie masz doświadczenia. Ty sprawę wygrałeś raz, dwa. A ja na tej sprawie dom bym sobie wybudował.

Czytelnicy pytają – Redakcja odpowiada

Nazbierało się ostatnio różnych komentarzy, więc dziś hurtem.

Paf | 2004-08-31 11:59:07 |
No proszę, jaki zbieg okoliczność. U mnie widnieje notka na dokładnie ten sam temat :)
* no dokładnie zbieg okoliczności… dodatkowo u mnie wsparty ustrzeleniem ładnej liczby na liczniku.

maliny | 2004-08-31 18:25:49 |
a my tam lubimy najbardziej cyferki: 6 i 9
* zbole !!!

gejowski2xell | 2004-09-01 22:35:58 |
Brutto czy netto?
* ja jestem zwolniony z podatku VAT

Słońce | 2004-09-03 22:42:35 |
A wiesz kto to?? Powinien dostać jakiś czajnik bezprzewodowy, albo toster…
* Słońce – to ja ustrzeliłem ten „fajny numer”, czajnik już mam a toster ma Miś… ale oczywiście nie zamykamy się na inne prezenty :-)

Słońce | 2004-09-04 17:17:08 |
Pozwolisz, Sweetie, umieścić swój adres na naszym skromnym marginesie? :)
* ależ kochane moje sopockie słoneczka… jest to dla mnie ogromny zaszczyt znaleźć się na waszym marginesie :-)

Lindis | 2004-09-08 15:00:53 |
Napiszesz cos wreszcie?!
* oj kochana, gdybym chciał napisać wszystko na co mam ochotę to by się pół kraju na mnie obraziło
a zresztą to mój blog… więc może napiszę…

gejowski | 2004-09-12 13:59:47 |
Nie pamiętam tylko jaki jest OBNIŻONY limit punktów dla nowych kierowców.
* dzięku Bogu to 20 pkt.

I zapamiętaj zasadę numer jeden każdego nowego kierowcy: przez pierwszy rok ograniczenia prędkości łamiemy o nie więcej niż 10-15 km/h.
* dobrze, ale ja chcę jeździć a nie się toczyć !!!

A w sprawie tego, że mało piszę ostatnio, no fakt mało…
Ale może to dlatego, że wogóle mało czasu mam na wszystko…

Koszmar drogowy.

Wczoraj pobiłem wszelkie nagromadzenie złej energii na drodze.

Wyjechałem z Łodzi z godzinnym opóźnieniem, potem od Kamieńska do Częstochowy głównie stałem w korkach, bo nikt nad niczym nie panował.
Policji oczywiście nigdzie nie było a jak już przyjechali to 40 minut debatowali nad tym czy zezwolić na zawracanie przez pas zieleni.

W przyrodzie jednak nic nie ginie, bo jak ich gdzieś nie ma to muszą się pojawić gdzieś indziej – i tak tuż przed samym Misiem panowie policjanci wlepili mi 8 punktów.
Jakby o 2 w nocy ktoś się przejmował prędkością a jechałem 117 km/h
Oczywiście nie było żadnych pouczeń tylko do razu mandacik.
Pewnie nie słyszeli o tym, zeby wychowywać a nie karać od razu.

Zawsze byłem przeciwny temu hasłu – ale po wczorajszym zmieniam zdanie, bo sami na to zasłużyli – CHWDP !!!