Jest

Wreszcie dotarła płyta z Londynu.
Londyn… nie ma takiego miasta, jest Lądek, Lądek-Zdrój.
A na płycie singlowa wersja Pet Shop Boys obficie okraszona głosami Ediny i Patsy.
Lights, models, guest lists… just do your best darling…
Darling you are fabulous…
Bloody techno
Chanel, Dior, Lagerfeld, Gaultier, names, darling, names…
English Vogue, American Vogue, bloody French Vogue
Lacroix, sweetie, Lacroix
Pump up the volume

Portentous

Ge wysłał mi dziś SMS-a w którym pyta co się teraz mówi zamiast trendy i jazzy ?
Hmmm poszukałem w słowniku i znalazłem.
Od dziś będe lansował nowe słówko – portentous.
It’s all ’bout me darling.

Jakoś…

Słówko „jakoś” ostatnio u mnie króluje.
Bo…
jakoś mi tak smutno ostatnimi czasy, chyba złapałem doła samotności, bardzo chciałbym mieć kogoś, przytulić się, zasnąć i nie myśleć o niczym złym… ale takie stosunki z kimś się buduje tygodniami a ja jakoś taki niecierpliwy się stałem ostatnio, choć wiem, że ktoś to nie piekarnia

jakoś nic mi się nie chce, ale tak bardzo jak dawno już nie…
wszystko jest nurzące, przygnębiające i nic nie cieszy… poza jazdą samochodem.
Mam dziką ochotę wsiąść i jechać gdziekolwiek przed siebie.
Taaaa… klasyczny syndrom ucieczki.

jakoś tak się zdołowałem bo znów przytyłem, no ale jak się siedzi w domu i co jakiś czas coś podjada to efekty muszą być…
Jak tak dalej pójdzie to już nikt mnie nie będzie chciał :-(

jakoś tak nie ma wiadomości z Wawy od potencjonalnego pracodawcy… kazali jeszcze czekać

jakoś tak bankructwo zbliża się wielkimi krokami… nastąpi 5 lutego jak mi rozliczą kartę kredytową

a wogóle to…jakoś to będzie.
Jakoś nie wierzę…

No to sie poużalełem nad sobą.
Teraz wpiszcie stado komentarzy podtrzymujących mnie na duchu a ja wchłonę tabliczkę czekolady i od razu mi się poprawi.
Kiedyź Maleńczuk śpiewał, że nic mu się nie chce, sex go nie łechce i ciągle by tylko spał…
Czuję się dokładnie tak samo.
To może ja już sobie pójdę…
Dobranoc.

Angels in America

No i się skończyło.
Ale pamiętajcie co mówił Prior –
„Świat idzie do przodu, Wielkie Dzieło rozpoczęte”.

Angel.jpg

Oczywiście można zarzucać filmowi wiele, że nadmiernie uteatralniony.
Że patosem bije po oczach aż boli, że odgrzewa zmurszałe poglądy pruderyjnej Ameryki z czasów prezydentury Reagana.
Ale dla mnie to faktycznie początek wielkiego dzieła w naszym kraju.
Szkoda, że HBO kodowane i przez to mało osób ten serial widziało, ale jakby nie patrzeć to pierwszy gay-serial w Polsce w którym nie występujemy z przysłowiowym piórkiem w dupie, lecz gdzie jesteśmy przedstawiani całkiem normalnie.
Tzn. o ile coś takiego jak normalność wogóle istnieje.

A na poważnie.

W sprawie podsumowania.
Tak ono jest obsadzone komercyjnymi rzeczami jak dobra drożdżówka.
Ale ja też jestem komercyjny… ba nawet więcej – jestem banalny.

We wszystkich podsumowaniach najbardziej zawsze wkurzało mnie to, że wielkie gwiazdy dziennikarstwa muzycznego są tak daleko od zwykłych ludzi.
W świętej pamięci Machinie była kiedyś taka rubryka – TOP 5 w której Leszczyńskie, Brzozowicze czy inne Chacińskie typowali swoje pięć płyt miesiąca.
Bardzo często zdarzało się, że nie znałem żadnej z wymienionych a wierzcie mi, mam prawie nieograniczony dostęp do muzyki.
Co więcej znam mnóstwo ludzi, którzy z całego działu recenzji Machiny, rzekomo pisma popkulturalnego, znali góra dwa tytuły. Bo reszta albo się w Polsce wogóle nie ukazała i trzeba sobie ściągać z Londynu albo zna ją grono maksimum 25 osób włączając w to samych twórców.
Oczywiście to być może nie najlepiej świadczy o mnie.
Jestem leniwy bo słucham O-Zone… a nie próbuje szukać, węszyć, wynajdywać smaczków ?
Idę na łatwizne ?
Nie drodzy Państwo – to właśnie świadczy o mnie jak najlepiej.
Bo ja naprawdę słucham tej muzyki którą ująłem w zestawieniu.
Potrafię docenić Vertigo, czy Reach up… ale też nie wzdrygam się na myśl o zapętlonym słówku „Believe” u Kylie.
Alcazar jest u mnie zespołem roku choć kompletnie na to nie zasługuje… ale ich płyty słuchałem bardzo często.
Sprzątałem pokój przy ich muzyce, przeinstalowywałem kompa…
I co więcej… mam nadal ochotę ich słuchać.
A zaraz po nich włączam sobie singla Faithless.
Ani nie cierpiałem przez cały rok… ale „Inna” mnie urzekła.
Owszem, ktoś powie, że piosenka trafiła na podatny grunt – bom porzucony i w rozpaczy.
Niech mu będzie – bo ja tak właśnie odbieram muzykę.
Osobiście i subiektywnie – bez snobowania się na nieznanych, niedostępnych wykonawców.

A wiecie co jest w tym wszystkim najśmieszniejsze… że ja idąc do pracy nie mam moralnego kaca puszczając O-Zone… a Leszczyńskie muszą się wtedy czuć podle…

Ex1 pewnie napisze w komentarzach, że ja tak naprawdę taki nie jestem.
I pewnie będzie miał rację.
Ale w takim razie… jaki ja jestem naprawdę ?

2004

Podsumowanie roku 2004 według xella

DEBIUT ROKU
Ania Dąbrowska
O-Zone

WOKALISTA ROKU
Michal
George Michael

WOKALISTKA ROKU
Ania Dąbrowska
Kylie Minogue

ZESPÓŁ ROKU
Sistars
Alcazar

DJ / PRODUCENT ROKU
Smolik
Junior Jack

PIOSENKI ROKU – POLSKA
1. Krzysztof Krawczyk & Edyta Bartosiewicz – Trudno tak… (razem być ze sobą)
2. Ania – Inna
3. Sistars – Sutra
4. Happysad – Zanim pójdę
5. Michal – Tu mets de l’or

PIOSENKI ROKU – ZAGRANICA
1. Shapeshifters – Lola’s theme
2. George Michael – Amazing
3. O-Zone – Dragostea din tei
4. Erik Prydz – Call on me
5. No Doubt – It’s my life
6. Faithless – Mass destruction
7. George Michael – Flawless (go to the city)
8. U2 – Vertigo
9. K-Maro – Femme like you
10. Duran Duran – Reach up (for the sunrise)

2003

Podsumowanie roku 2003 według xella

DEBIUT ROKU
*brak*
Dannii Minogue

<U>WOKALISTA ROKU
Kayah
(ma więcej testosteronu niż wszyscy polscy wokaliści razem wzięci)
Justin Timberlake

WOKALISTKA ROKU
Reni Jusis
Christina Aguilera

ZESPÓŁ ROKU
Blue Cafe
Royksopp

DJ / PRODUCENT ROKU
Smolik
Funkstar de Luxe

PIOSENKI ROKU – POLSKA
1. Kayah – Testosteron
2. Reni Jusis – Kiedyś Cię znajdę
3. Blue Cafe – You maybe in love
4. Smolik feat.Maciej Cieślak – Kremowa rewolucja
5. Renata Przemyk i Kasia Nosowska – Kochana

PIOSENKI ROKU – ZAGRANICA
1. Room 5 feat.Oliver Cheatham – Make Luv
2. Alejandro Sanz – No es lo mismo
3. Christina Aguilera – Beautiful
4. Just A Man – I’m Sorry
5. Britney Spears feat.Madonna – Me against the music
6. Justin Timberlake – Rock your body
7. Funkstar de Luxe – Blinded by the light
8. Dirty Vegas – Days go by
9. Jakatta feat.Seal – My vision
10. The Black Eyed Peas – Where is the love?

2002

Podsumowanie roku 2002 według xella

DEBIUT ROKU
Blue Cafe
Tatu

WOKALISTA ROKU
Krzysztof Krawczyk
Garou

WOKALISTKA ROKU
Ewa Bem
Kylie Minogue

ZESPÓŁ ROKU
Blue Cafe
Kosheen

PIOSENKA ROKU – POLSKA
1. Blue Cafe – I’ll be waiting
2. Ewa Bem – Jak człowiek uparty
3. Myslovitz – Acidland

PIOSENKA ROKU – ZAGRANICA
1. Madonna – Die another day
2. Red Hot Chili Peppers – By the way
3. Las Ketchup – Asereje
4. Elvis vs JXL- A little less conversation
5. Live – Overcome
6. Nelly feat Kelly Rowland – Dilemma

Podsumowań czar.

To że mam fioła na punkcie list przebojów, rankingów i wszelakich podsumowań to już pewnie wszyscy wiedzą… a jak nie wiedzą to się za chwilę przekonają.

Wreszcie znalazłem chwilę żeby to wszystko wklepać na stronę.
A przy okazji to już mała rocznica – bo to trzecie oficjalne podsumowanie roku według xella.

W kolejnych notkach przypomnienie ostatnich trzech lat.