Miszal wie lepiej

Jeśli chcecie wiedzieć jakie piosenki będą mi się podobać, zapytajcie o to mojego przyjaciela.
Bo jeśli mówię po pierwszych przesłuchaniach, że kicha… to On już to wie.
Mógłby jak w bajkach o Kojocie i Strusiu Pędziwiatrze wyciągnąć taką tabliczkę z napisem
POCZEKAJCIE… I TAK ZMIENI ZDANIE.
I na ogół faktycznie tak jest.

Jeśli widzieliście dziś kogoś w okolicy reala który przy otwartych oknach głośno i namiętnie słuchał nowej Reni Jusis… to byłem ja.
Dotarła przesyłka.
Singiel, trochę mnie rozczarował, bo żadnych remisów tylko właściwie nie różniące się od siebie 3 wersje „A mogło być tak pięknie”

Płyta teraz w odtwarzaczu.
Pierwsze słuchanie.
Na razie jestem… zszokowany.
Ale in minus.
Nie da się ukryć, że Reni głosik ma raczej słabiutki… ale w niektórych utworach, np. w tytułowym „Iluzjonie” wręcz skrzeczy.
„Ostatecznie starcie” też przywodzi na myśl raczej Szansę na Sukces niż utytułowaną artystkę.
Boję się co będzie dalej.
Zabawy głosem bez wsparcia syntezatorów chyba jej nie służą… nie brzmi to wszystko zbyt przekonywująco.

Ja rozumiem, że Reni chciała zwolnić, zmienić coś w swoim życiu i karierze.
Naprawdę ją rozumiem, i popieram bo mam tak samo.
Może dlatego tak bardzo, zwłaszcza w warstwie tekstowej, trafia do mnie „A mogło być tak pięknie” ???
I też nie zawsze mam ochotę na imprezowe życie all-the-time
Ale…
Ja zdaję sobie sprawę z własnych niedoskonałości… i śpiewam tylko na antenie :-)

Miszal pewnie powie….
POCZEKAJCIE.
JESZCZE MU SIĘ SPODOBA I BĘDZIE PIAŁ Z ZACHWYTU.

Jako fan Reni dodam tylko, że oby tak było.
Na razie nie jest dobrze.
Nie jest dobrze…

PS
Jestem przy „Dziewczynie przy fortepianie”
I jednego jestem już pewien.
Gdy Reni nie stosuje żadnych barokowych wokaliz i zaśpiewów odlatując od rytmu i czystości brzmienia na nieznośną odległość to wszystko jest OK.
Najbardziej podobają mi się te najprościej, najzwyczajniej zaśpiewane, spokojnym, nieco przygaszonym głosem ballady.

PS2
„Nie umiem już kochać”

Oj to chyba będzie bardzo moja płyta… i nawet bez względu na słabości wokalne.
Kryzys wieku średniego ?

A mogło być tak pięknie

Wreszcie jest.
Pierwszy singiel który jest zapowiedzią nowej płyty Reni Jusis.
Powiem szczerze, że bardzo do mnie przemawia tekst utworu… ale to chyba bardziej ze względu na moment w życiu w którym się właśnie znajduję.
„A mogło być tak pięknie” to bardzo przekornie i niezwykle odważnie wybrany tytuł, bo w necie już roi się od komentarzy typu,
„właśnie mogło być tak pięknie a mamy kolejną Anię Dąbrowską”
Trochę szkoda ostatniego polskiego bastionu doskonałej, pozytywnej elektroniki.
Bo jakoś następców tak nie bardzo widać na horyzoncie…




Całej płyty jeszcze nie słuchałem.
Mam jednak przeczucie, że to bardziej będzie płyta Reni Makowieckiej (żony Tomka) a nie Reni Jusis.

Fryderyki 2009

Właściwie agencyjne njusy powinny zaczynać się tak.
20 kwietnia w warszawskiej Fabryce Trzciny wręczono po raz piętnasty Nagrody Polskiego Towarzystwa Wzajemnej Adoracji czyli FRYDERYKI….

A teraz już bardziej na serio.
CO TO KURWA BYŁO ???

Pierwsze pytanie jaki przychodzi mi na myśl to:
Co jest w Polsce mainstreamem a co niszą ?
Bo po Fryderykach wynika, że to Feel jest teraz muzyką niszową.
A ogólnie pojęta muzyka alternatywna to jest właśnie główny nurt muzyczny w kraju nad Wisłą.

Kilkukrotnie podczas Gali usłyszałem narzekania, ze szkoda, że takiej muzyki która była obecna w Fabryce Trzciny nie ma w stacjach radiowych bo to przecież takie wartościowe jest…. ale zaraz jakby jednym tchem wszyscy dumnie podkreślali, że proszę, stacje radiowe nie grają takiej muzyki a jednak branża doceniła i uznała i Fryderyka dała.
Jeśli taki jest obraz polskiej muzyki… to branża powinna czym prędzej na kolanach do Częstochowy się udać w podzięce za zapis w ustawie, że w każdej stacji radiowej obowiązkowo trzeba grać 33% polskiej muzyki.
Już widzę jak programujący muzykę na wyścigi dodają Comę, Marysię Peszek czy Voo Voo do swoich playlist i w prime-timach grają taką muzę.
Coma o poranku jest właśnie tym czego naród chce, albo, nie bójmy się powiedzieć Nosowska ze swoim „suicide music”

Ja wiem, że powszechną chorobą dziennikarzy muzycznych w tym kraju jest niepohamowany pęd do alternatywy tak, żeby grać jeszcze bardziej undergroundowe dźwięki (najlepiej te gitarowe… i koniecznie żeby były głośne) i z jeszcze bardziej niezależnych źródeł a orgazm przychodzi wtedy gdy odkrywa się zespół, którego słuchają już tylko jego członkowie bo to wtedy takie mega niekomercyjne i mega alternatywne…

Jeszcze raz powtarzam, chyba się nam wszystkim trochę pomyliły bieguny.
Mainstreamem w Polsce stała się muzyka alternatywna.
A przecież wszelkie kulturowe wzorce z kina czy szeroko pojętej historii muzyki uczyły, że alternatywna to opozycja do głównego nurtu.
Dziś robi się teledyski do alternatywnych piosenek w których główni bohaterowie przeżywając emocjonalne rozterki noszą Ray-Ban’y (teledysk do „Kto tam u Ciebie jest”)
Szkoda, że nie siedzą jeszcze w McDonaldzie.
Pokręcone to wszystko prawda ?
Niczym u Mrożka w Tangu.

Kolejna sprawa.
Kochamy się klepać po plecach.
Od lat.
Wokalistka roku – Kasia Nosowska
Z całym szacunkiem dla Kasi… ale ona może już teraz nagrać cokolwiek.
Proponuję w przyszłym roku płytę z tym sławnym bobrem z reklamy 36i6 który zna 1000 bitów – Nosowska „Pierdzi”
I jestem się w stanie założyć że i tak dostanie Fryderyka.
Jak co roku.

To samo Wojciech Waglewski
Gdyby jakąkolwiek z płyt VOO VOO puścić od tyłu i to zarejestrować też pewnie wpadnie kolejny Fryderyk… a jak zmienimy jeszcze nazwę na FUU FUU to może nawet będzie w kategorii Debiut Roku.

Anita Lipnicka powiedziała że
Chciałabym przy okazji pozdrowić Fryderyka i życzyć mu powrotu do dobrej formy!

A ja chciałbym żeby w przyszłym roku była nominowana jakakolwiek piosenka dla osób które cieszą się życiem a nie stoją nad grobem albo mają 280 lat.