Co ja chciałem…

Chciałem coś napisać ale zapomniałem co.
Ostatnio coraz częściej zdarza mi się zapominać o wielu rzeczach.
Komórka zostaje w domu, ja wychodzę.
Coś miałem zrobić, gdzieś być… zapomniałem

A już wiem.
Obejrzałem wreszcie w większej części… bo niestety znów nie w całości piękny film.
Choć nie wiem dlaczego on chadza na HBO Comedy, bo dla mnie wcale a wcale on nie był smutny.
Mowa o filmie „Słaba płeć”
Piękny.
Smutny.
I niestety cholernie dołujący.
Aż napiłbym się wina, by trochę potrwać w tym klimacie ale nie mogę.

A… i wiem co ja jeszcze chciałem.
Powiedzieć, że kilkanaście notek sobie tu wisi i czeka aż je pokażę.
Bo ostatnimi czasy to raczej do szuflady pisuję.

A Ty co robiłes w ’93 ?

Sobotnia impreza u Ge.
Bardzo udana.
Niestety będą zdjęcia i filmiki :-)

Mieszkanie gospodarza zmieniamy na Fou Fou,  choć był pomysł, byśmy wszyscy ubrali się na żółto, pojechali do Narra i gremialnie krzyknęli na środku klubu:
A PODŁOGA I TAK SIĘ LEPI !!!

W klubie przy barze rozmowy a na dole część ekipy szaleje przy DJ Winampie.
Do pląsów dołącza młodziak, wzbudzając żywe zainteresowanie imprezowiczów.
Okazuje się, że młodziak mocno nieletni jest.
Co robić ?
Wyrywać Go czy też zadzwonić po rodziców, niech go odbiorą z klubu.
Pytanie wieczoru brzmi
A Ty co robiłeś w ’93 ?

Czym się różni przyjaźń od miłości ?

Podobno jesteśmy jak stare dobre małżeństwo.
Wśród znajomych nikt już nie wierzy w nasze kłótnie, bo nikt też sobie nie wyobraża, że to co jest między nami mogłoby się kiedykolwiek skończyć.

Ostatnie dni faktycznie nie należały do najciekawszych.
Nigdy wcześniej aż tak mocno się wzajemnie nie poraniliśmy,
Było naprawdę źle.

I choć specjalnie nie pisałem nic o tym na blogu, bo do końca nie wierzyłem w to co się stało.
I gdy już napisałem kilka zdań i nacisnąłem enter… zadzwonił telefon i Bla powiedziała, że jednak i tak mnie kocha :-)
Ja też za nią tęskniłem.
Pogadaliśmy, wyjaśniliśmy kilka spraw i będzie szło ku lepszemu.

I jak tu nie wierzyć w dobre duchy ?

A wracając do postawionego w tytule pytania… macie swoją na nie odpowiedź ?
Napiszcie w komentarzach.

xell kontra świat

Uwielbiam filmy i smutne piosenki w których tekstach doszukuję się życia.
Zapewne do jednych i drugich przywiązuje zbyt wielką wagę ale tak podobno postępują ludzie, którzy mają jakąś tam dysfunkcję jeśli chodzi o relacje międzyludzkie.
Przed momentem oglądałem wspaniały obraz Vanessy Parsie „Jack i Jill kontra świat”

Za niecały miesiąc kolejne notki na bloga będę pisał siedząc pewnie przy tym samym biurku ale już w swoim mieszkaniu.
Wreszcie na swoim i w pełni po swojemu.
Od dawna mam już zaplanowane życie na swoim.
Doskonale wiem jak ono będzie wyglądać.
Co będę robił
Gdzie
Jak
I kiedy.
Zauważcie że nie padło pytanie – z kim.
Bo teraz chcę być takim Jackiem jak z tego filmu.
Pytanie brzmi czy podzielę jego los i czy i kiedy przyjdzie na mnie czas przewartościowań.
Spokojnie.
Nie przyjdzie.
Nie pozwolę na to.

Bla wypowiedziała mi przyjaźń.
Trochę tak jak zrywa się umowę z operatorem komórkowym albo z bankiem.
Usłyszałem:
Nigdy więcej się do mnie nie odzywaj.
I koniec.

A i podobno jestem egoistą wykorzystującym ludzi.
Tadaaaaa
Jedna kurtyna spadła.
Więc zaczynamy wyścig w poszukaniu jeszcze gorszych cech.
3…2…1… start

Zabieganie domowe

Wykańczam to mieszkanie… a ono wykańcza mnie.
I nie tylko finansowo, bo w tym temacie pogłębiam już dno.
Ale będzie wymarzone łóżko za krocie, w końcu przeciętnie w łóżku człowiek spędza 1/3 życia.
A w moim przypadku to nawet więcej :-)
Więc dlaczego mam sobie żałować.

Bardziej sie we znaki daje fizyczne zmęczenie i nieumiejętność ogarnięcia wszystkiego naraz.
Przydałaby się jeszcze dodatkowa para rąk, zebym mógł odebrać jeszcze ze dwa telefony jednocześnie :-)

Zdecydowanie zbyt dobrze mnie rodzice wychowali, bo nie umiem wyrzucać, rezygnować i ogólnie być chujem dla ekip.
Proszę to dopisać do rachunku dobrych uczynków, bo mam nadzieję dzięki temu smażyć się w piekle w VIP-roomie pełnym takich pięknych ciastek jak mój malarz.
Jak będzie możliwość zrobię mu ukradkiem zdjęcie… a On pracuje zawsze bez koszulki !!!