Ożeż Ty chuju, czyli wszystkiego dobrego na 2010

Blogi coraz częściej stają się wyścigiem poszukiwań coraz ciekawszych rzeczy w necie.
Śmieszne piosenki, inne wersje, żarty czy parodie.
Przeklejane i powielane stają się samonapędzającą się machiną.
Ten filmik który dziś zamieszczam znalazłem u HomoViatora

No cóż, trzecia notka z filmikiem.
Zauważyłem, że wprawdzie wklejanie filmików z YouTuba na bloga zwiększa jego oglądalność, lecz nie wiedzieć czemu prawie całkowicie blokuje reakcję zwrotną w postaci komentarzy, co bardzo mnie smuci.

I po tym przydługim ale koniecznym wstępie przyszedł czas na życzenia.
Udanego, pogodnego i w ten deseń życzeń pewnie macie już dość, bo płyną ze wszystkich stron.

Ja życzę Wam, żebyście wszystkim którzy Was będą wkurwiać w 2010 roku,
a nie wątpię że takowi się znajdą,
mogli powiedzieć to samo co w ostatnich sekundach tego filmu.


17,3 vs. 15,6

Na co się zdecydować ?

17,3 czy 15,6 ???

Główne różnice:

Napędy wewnętrzne 640 GB (2 x 320
GB)
500 GB
Szybkość dysku twardego 7200
obr./min
5400
obr/min
Wielkość wyświetlacza 17,3-calowy
wyświetlacz HD LED z technologią HP BrightView
15,6-calowy
wyświetlacz HD LED z technologią HP BrightView
Rozdzielczość wyświetlacza 1600
x 900
1366
x 768
Głośniki i mikrofon Głośniki
Altec Lansing z wbudowanym subwooferem
Głośniki
Altec Lansing
Typ akumulatora 8-komorowy
akumulator litowy
6-komorowy
akumulator litowy
Waga produktu 3,52
kg
2,88
kg
Wymary (szer. x głęb. x wys.) 27,7
cm (szer.) x 41,26 cm (dł.) x 3,5 cm (wys. min.)/4,32 cm (wys. maks.)
25,8
cm (dł.) x 37,85 cm (szer.) x 3,4 cm (wys. min)/4,2 cm (wys. maks.)

Róznica w cenie 600 zł

No i po imprezie

Było zajebiście.
Ci którzy z różnych przyczyn niestety nie mogli dotrzeć mam nadzieję, że wkrótce w miarę możliwości mnie odwiedzą.
Inauguracyjna impreza w moim mieszkaniu już za mną.

Pierwsi goście wpadli już o 18:00 ale że byli przewidziani do pomocy to właściwie godziny ich przyjścia nie liczymy.
Kolejni pierwsi goście byli tak punktualni, że znając zwyczaje łódzkiego MPK zaczynam podejrzewać, że przyjechali wcześniej i czekali gdzieś w pobliżu żeby przyjść równo o czasie.
:-)
Jako ostatni dotarli Ge i Teresa.
Aha… rada dla kolejnych organizatorów imprez, zapraszając Gejowskiego upewnijcie się, że jak przyjdzie to może pić.
Wczoraj nie mógł, w związku z tym opijał się herbatą i narzekał na wszystko i wszystkich.
Począwszy od tego, że nie wolno palić w domu (do tego przewidziane były balkon albo klatka schodowa) a skończywszy na wystroju mieszkania (od teraz będziesz xell wenge)

Chyba wszystkim smakowało (z czego się cieszę), bo niewiele zostało (z czego się jeszcze bardziej cieszę, bo nie będę sam musiał tego jeść przez miesiąc) a poza tym to Dzieci wyposażyły mnie tak, że przez najbliższy tydzień będę jechał tylko na hot-dogach.
Ale swoją droga prezent (maszyna do robienia hot-dogów) to jedna z tych rzeczy które zawsze chciałem mieć.
Pozostałe prezenty też idealnie trafione i nawet jeden już zdążyłem wykorzystać.
Bardzo wszystkim jeszcze raz dziękuję Kochani.

Olsztyński Misiek, czyli chyba ty od wczoraj ma nową ksywkę – Drwal.
I jakoś tak zauważyłem, że kilku gości chętnie przebrałoby się za drewno.

Powiem szczerze, początkowo sądziłem, że zaproszenie ludzi z różnych środowisk może być dość ryzykownym posunięciem, jednak okazało się, że było wręcz przeciwnie.
Co bardzo mnie cieszy o dobrze rokuje na przyszłość.

Zniszczeń i trwałych uszkodzeń infrastruktury nie odnotowano… (póki co, bynajmniej na nie, nie natrafiłem).
Uszczerbków na zdrowiu, jeden… ale to wszystko przez Martini (mam nadzieję, że już się lepiej czujesz)


A no i muszę się jeszcze na koniec trochę pochwalić, że dodatkowo dostałem wczoraj najpiękniejszy prezent wieczoru.
Smakował wybornie.

Pełną parą

Przygotowania do imprezy idą pełną parą.
Przy okazji machnąłem też już część świątecznego wystroju mieszkania.

Część zakupów już poczyniona.
Żywieniowe sprawy zostawiam na ostatnią chwilę, żeby potem nie marudzili, że się u xella zatruli.

Cykl notek o tym, ze niektórzy tyją ale w gruncie rzeczy nie tyją, zainspirował mnie do zorganizowania specjalnego tzw. przaśnego stołu, gdzie każdy będzie mógł się poczuć jak Teresa i zjeść chleb ze smalcem przegryzając ogórkiem i popijając domowej roboty bimbrem.
Swoją drogą, wiecie jak trudno dziś kupić bimber.
Boszzzz co za czasy.

Muzyka też już wybrana i opracowana.
Dla fanów Lady GaGi specjalnie na tę okazję ściągnięte remixy „Bad Romance” w ilości 8 sztuk.

Niestety nie wszystkim pasuje nowy termin imprezy.
Część gości z poza Łodzi niestety nie dotrze… szkoda, choć rozumiem okres przedświąteczny tudzież inne zobowiązania, ale liczę na Was w przyszłości.
 
Zatem do zobaczenia w sobotę.
Od 20:00
I pamiętajcie jest tylko 8 miejsc siedzących, reszta będzie mogła na stojąco wciągać brzuch i pokazywać jaka jest szczupła.

Muzyczne drogowskazy… czyli nominacje do 52 Grammy Awards

Ogłoszono już nominacje do kolejnej edycji nagród Grammy.
Warto pamiętać, że nagrody przyznawane są za okres od 1 października 2008 do 31 sierpnia 2009 (dlatego „Bad Romance” załapie się dopiero za rok)
Nagrody zostaną wręczone 31 stycznia 2010 r. w hali Staples Center w Los Angeles.

Marek Niedźwiecki napisał w branżowym tygodniu RadioNewsLetter.pl że szczęśliwie nie jest Amerykaninem bo trochę by się wstydził za takie nominacje.
O ile jest i zawsze pozostanie On moim radiowym guru o tyle różnica wieku między nami coraz bardziej daje się we znaki, zwłaszcza na polu muzyki.
Dla mnie nominacje w bardzo wielu kategoriach są idealnym odzwierciedleniem tego czego słuchałem w minionym roku.
Kategoria Nagranie roku to wręcz zestaw obowiązkowy na mp3.

Oczywiście mam nieodparte wrażenie, że Taylor Swift wylądowała tam tylko dlatego, że Kanye West ją obraził na rozdaniu nagród MTV, więc żeby nie było Ci przykro, rach ciach jesteś dziewczyno wśród nominowanych, chociaż wiadomo, że i tak nie masz szans z Betonce (Kanye miał jednak rację).

Oto nominacje:
Klikając na tytuł możecie posłuchać utworu a czasem obejrzeć video.

Record Of The Year
Halo – Beyoncé
I Gotta Feeling – The Black Eyed Peas
Use Somebody – Kings Of Leon
Poker Face – Lady Gaga
You Belong With Me – Taylor Swift

Ciężki orzech do zgryzienia… za dużo mi się tu podoba bym mógł tak od razu wybrać.
Bardzo dobrze obsadzona kategoria.
Nie umiem się zdecydować, wszystkie numery poza ostatnim bardzo lubię.

***

Czas na płyty z cyklu must have…. no dobra, trzeba mieć przynajmniej jedną.

Album Of The Year

I Am… Sasha Fierce – Beyoncé
The E.N.D. – The Black Eyed Peas
The Fame – Lady Gaga
Big Whiskey And The Groogrux King – Dave Matthews Band
Fearless – Taylor Swift

Znów bardzo ciężko coś wybrać.
Chyba stawiałbym albo na Beyonce albo na Black Eyed Peas, pewnie jurorzy są zbyt mało odważni by nagrodzić Lady Gagę.

***

Jeśli przegapiliście muzyczne odkrycia sezonu, możecie wybierać między

Best New Artist

Zac Brown Band
Keri Hilson
MGMT
Silversun Pickups
The Ting Tings

Mój wybór – MGMT.

***

Ktoś ostatnio powiedział, że pop umarł.
Może i trochę miał racji, bo co to dziś jest pop… jeden wielki worek do którego można w zasadzie wszystko wrzucić.
Zdecydowanie jest to najszersza kategoria
Oto wokalistki, wokaliści i zespoły które otrzymały nominacje.

Best Female Pop Vocal Performance
Hometown Glory – Adele
Halo – Beyoncé
Hot N Cold – Katy Perry
Sober – Pink
You Belong With Me – Taylor Swift

Best Male Pop Vocal Performance
This Time – John Legend
Love You – Maxwell
Make It Mine – Jason Mraz
If You Don’t Know Me By Now – Seal
All About The Love Again – Stevie Wonder

Best Pop Performance By A Duo Or Group With Vocals
I Gotta Feeling – The Black Eyed Peas
We Weren’t Born To Follow – Bon Jovi
Never Say Never – The Fray
Sara Smile – Daryl Hall & John Oates
Kids – MGMT

Moim zdaniem kobiety pokazały jaja !!!
Uwielbiam Katy Perry i Pink.
Faceci w tych kategoriach są albo smętnymi nudziarzami albo (pięknie ale jednak) jadą po coverach…albo i jedno i drugie.
Bez wskazania lidera, choć po cichu kibicuje Jasonowi Mrazowi.
Co do zespołów…. sądzę, że I Gotta Feeling.

***

No to czas się trochę poruszać na parkiecie.
Playlista obowiązkowa każdej imprezy

Best Dance Recording
Boom Boom Pow – The Black Eyed Peas
When Love Takes Over – David Guetta & Kelly Rowland
Poker Face – Lady Gaga
Celebration – Madonna
Womanizer – Britney Spears

Uuuu… tu dopiero jest konkurencja.
Kocham wszystkie te numery.
Nie jestem w stanie wybrać najlepszego ale wiem, że gdyby to były europejskiej nagrody to z pewnością wygrałby David Guetta & Kelly Rowland.

***

A jeśli nie macie pomysłu na aranżację muzyki na zbliżającego się Sylwestra, wystarczy że kupicie te 5 płyt.

Best Electronic/Dance Album

Divided By Night – The Crystal Method
One Love – David Guetta
The Fame – Lady Gaga
Party Rock – LMFAO
Yes – Pet Shop Boys

Reszta kategorii do poczytania tutaj.

Jestem sroką

No jestem.
Kocham wszelkiej maści świecidełka.
Wczoraj o mało nie dostałem orgazmu będąc w dziale ozdób świątecznych.
Te wszystkie błyskotki, brokaty, srebra, złota i kolorowe lampki.
Może i wyglądają tandetnie ale są takie ładne….
Mrau.

No i tegoroczny świąteczny hit.
Białe bombki z futerkiem.
Czy to krótkim czy długim – nevermind
Wyglądają bosko.

Niestety wszystkie te rzeczy są cholernie drogie.
No ale święta są raz w roku.

Nowi na pokładzie

Witamy nowych na pokładzie.
Mowa oczywiście o nowych blogach.

Teresa – to już wyrobiona marka.
Rzekłbym, ze, nie tylko przez wzgląd na wiek, jest to klasyczny przykład rozwoju biznesu.
Najpierw rzetelne budowanie osobowości w tzw. realu, potem długotrwałe opieranie się cyfryzacji, co zapewne miało budować podwaliny nieufności do nowinek i skutkować wzrostem pożądania a także przesunięciem do produktów szczególnie mocno oczekiwanych a więc w jakiś tam sposób elitarnych (sektor Premium).
Następny krok to była fala częstszego lub nie pojawiania się i znikania w różnych miejscach sieci, czyli klasyczne droczenie się odbiorcami, klientami.
Aż wreszcie pozorna kapitulacja czyli jednak debiut w sieci.
Ale i tu wszystko szło w zgodzie z podręcznikiem PR-u, bo początkowo była dostępna tylko wersja VIP dla wybrańców (zdecydowane pozycjonowanie się na towar luksusowy) aż wreszcie po jakimś czasie dostęp uzyskali wszyscy.
Doskonała robota.

Wydaję mi się, że w tej kategorii wylansowania się Teresę mógłby prześcignąć tylko Metka, który jak wiemy jeszcze nie zadebiutował … w ogólnodostępnej blogosferze.

Pikuś
To z kolei przykład fascynacji ideą
Warto to podkreślić, bo takowa fascynacja zdarza się ostatnimi czasy niezwykle rzadko.
Bo blogi ostatnio niestety powstają głównie z wyrachowanej chęci kreacji czy też lansu własnej osoby.
Tutaj mamy doczynienia z fajnym oświadczaniem doświadczania życia.
Wprawdzie mam wrażenie, że pierwszy płomień zapału po dwóch notkach nieco
przygasł ale może to taka taktyka i za chwilę
ujrzymy kolejne wpisy.
Ja przynajmniej bardzo na nie czekam.

Polecam zaglądać i mobilizować nowych na pokładzie

Nowy termin imprezy

Pierwszy lekarz trochę mało się poznał a że tam mała wredna choroba potrafi się rozwinąć w 3 godziny więc w nocy z poniedziałku na wtorek majaczyłem, traciłem przytomność a wszystko w towarzystwie 40 stopniowej gorączki.
Teraz jest już znacznie lepiej, co nie znaczy, że jest bardzo dobrze.
Chwalcie Pana że dał nam kogoś kto wymyślił Duomox.
Poza tym ilość wszelakich leków które przyjmuję zmusza mnie do zastanowienia się czy w trosce o własny kibel nie powinienem jednak sikać do zlewu, bo ten jest z blachy kwasoodpornej.

A zatem osłabiony chorobą nie zdążę pochować wszystkich pożyczonych od Was płyt, które latami Wam nie oddaję, nie mam siły przytargać zez sklepu soku i kilograma mandarynek a co dopiero mówić o tonach zakupów jedzeniowo-wódczanych (a właśnie podobno Teresa tyje) a ponadto nie chcąc odmówić sobie z powodu choroby namiętnych pocałunków przyjmując od Was wszystkich zaproszonych, życzenia urodzinowe niestety jestem zmuszony przenieść imprezę o tydzień.

Zatem – kochani.
Wszyscy czytelnicy bloga są nadal zaproszeni i mile widziani… z prezentami.
Po szczegóły lokalizacyjne proszę odzywać się na maila lub GG.

Zaproszenia SMS-owe i poprzez GG jeszcze raz do Was prześlę jeszcze dziś.
I bardzo bym prosił, żeby Ci którzy zawsze najbardziej narzekają na to, że podobno to ja nie potwierdzam swojej obecności sami tak nie robili… tak, tak Ge i Teresa o Was mówię !!!

12 grudnia w sobotą od 20:00 – 4 edycja moich 30 urodzin + parapetówka.

Liczę też na wszystkich którym poprzedni termin z różnych powodów niekoniecznie pasował, potwierdźcie że będziecie.