To nie jest żaden konflikt… ja po prostu Cię nie lubię i tyle.

To cytat z pewnej przedjajeczkowej rozmowy z pewnym młodzianem.
Okazuje się, że w najbliższy piątek może być bardzo ciekawie.
Z różnych bowiem stron bywam zaskakiwany, raz pozytywnie, raz niekoniecznie kogóż to u Tereni nie będzie.
Pewnie stworzą się z tego mniejsze lub większe podgrupy i nadal będzie cudownie.
Jak zawsze na Jajeczku.

PS
Pracuję nad muzyką i zamierzam być w tej kwestii nieugięty jeśli chodzi o prośby wszelakie.
Jeśli zamierzaliście zasugerować pewne nazwijmy to litościwie „gatunki” muzyczne do wplecenia w sety to lepiej sami je przygotujcie – jako coś od siebie.
Format CD lub mp3.

Vogue @ Narra

Żyję.
Nie zabili mnie nigdzie ani ja nie umarłem po szaleństwach w Narra.
A działo się kochani oj działo.
Lodzperson i Teresa świadkami.
W ogromnym skrócie – najwyraźniej tego mi było trzeba !!!
Szaleństwa,  pijaństwa i tańców na parkiecie.

Nie wiem, czy Vogue Madonny, pojawiło się dlatego, że właśnie przypadała 20 rocznica wydania tego singla czy to może specjalnie dla mnie od Matrixa.
W każdym razie dzięki ogromne.
Zresztą ogólnie muzycznie było bardzo fajnie.

Nie jestem fanem drag-queen ale widziałem, że sporo osób doskonale bawiło się podczas występów Żakliny.
I bardzo dobrze, bo można było spokojnie w tym czasie zacumować przy barze.

Ogólniie DOSKONALE SIĘ BAWIŁEM !!!
No i ten Chińczyk z ekipą o 5 rano.
Było bosko.

Lady GaGa – Telephone

Lady GaGa jest WIELKA.
Jest niczym połączenie Madonny i Michaela Jacksona.
Jest królową i królem w jednym.
Bo niczym Michael Jackson przed laty pokazuje, że robiąc zajebiste teledyski do zajebistych piosenek można poprzeczkę podnosić coraz wyżej.
Bo niczym Madonna umie korzystać ze swojego ciała manipulując umiejętnie społecznym oburzeniem, przekładając to na kolejne swoje sukcesy, co z kolei podkręca tylko wielkie nią zainteresowanie.

Oto kolejnytego przykład.
Nowiutkie video do kolejnego singla „Telephone”
W duecie z Beyonce.

Spadłem z krzesła.

Te wszystkie odniesienia do pop-kultury ostatnich trzech dekad.
WOW…
A będzie ciąg dalszy

Co z tą Bartosiewicz w moim idealnym świecie ?

Pluto u siebie na blogu opisał swój wymarzony świat.
Częściowo pokrywa się z moim (czyli bylibyśmy sąsiadami) ale ja bym go oczywiście wzbogacił o kilka elementów, rezygnując jednocześnie z tych z mojego punktu widzenia zbędnych.
Wyrzucamy narciarski stok, w ogóle wyrzucamy góry, człowiek się tylko niepotrzebnie męczy, a dodatkowo one i tak wszystko zasłaniają.
Ja mieszkam w wymarzonym domku nad morzem, ewentualnie w takim na palach jak na Malediwach.
Plaże są 5xP – piękne, piaszczyste i pełne, przystojnych pedałów, którzy oczywiście na mnie lecą… i nie dlatego, że oślepia ich słońce.

Co do kulinariów, pizza i pepsi nie tuczą.
Homary są tanie jak barszcz, a krewetki są narodową przekąską.
Na ulicach mamy dwa rodzaju zdrojów – te z wodą i te z szampanem.

W kwestii motoryzacyjnej – w moim idealnym świecie nie ma fotoradarów, punktów karnych, policjantów z suszarkami, aaa z resztą w ogóle nie ma wypadków.
O prostych i równych drogach nawet nie wspominam bo to oczywista oczywistość.
I mułów jadących 50 km/h lewym pasem też nie ma !!!

Madonna jest wiecznie młoda, koncertuje raz na pół roku a i tak wszyscy walą drzwiami i oknami.
George Michael nie puszcza się w londyńskich parkach, tylko pracuję nad nowymi wspaniałymi nagraniami, coś w stylu Older.
Chylińska nadal jest ostra a Reni Jusis klubowa.
Co do Bartosiewicz to… no właśnie, mogła by wreszcie coś wydać.

Komentarze u Pluciaka tak mnie zmotywowały, że aż zadzwoniłem do swoich informatorek w wytwórni w której jest teraz Edyta i zapytałem co z tą jej płytą co to już w listopadzie jej okładkę oglądaliśmy.
Muszę się Wam przyznać, ze w listopadzie ubiegłego roku trzymałem w ręku jeden z trzech projektów okładki nowej płyty Bartosiewicz.
Miał trafić na rynek na przełomie marca i kwietnia tego roku.

Niestety, nie trafi, bo…
Bo tak.
Sprawa znów jest w punkcie wyjścia – czyli nadal nic nie wiadomo.
Mimo tego nadal oficjalnie obowiązującą w wytwórni wersją płyty Bartosiewicz jest TEN ROK – PRZED WAKACJAMI

W to „przed wakacjami” nie wierzę, ale w „ten rok” bardzo bym chciał wierzyć.

Imieniny w sobotę… w Narra

Jak powszechnie wiadomo
Na świętego Grzegorza (12 marca) idzie zima do morza.
Zatem nie spodziewajcie się wiosny od soboty, bo ze mnie żaden święty.

Co do imienin, to w przeciwieństwie do urodzin – są one otwarte dla wszystkich, dlatego nie wysyłam żadnych zaproszeń.
Gdybyście chcieli wpaść do mnie do domu na późną kawę bądź wczesnego drinka w piątek to zapraszam tak po 20:00.
Ale nie spodziewajcie się imprezy, raczej będzie nasiadówkowo.

Oficjalne celebrowanie imienin zaplanowałem na sobotę.
Gdybyście mieli ochotę wspólnie pobalować to będzie mi bardzo miło.
Zapraszam wszystkich do… Narraganset.

xell vs. Narra

Nigdy nie miałem problemów by jako pierwszy wyciągnąć rękę do zgody.
Zwłaszcza gdy po pewnym czasie okazuje się kto wróg a kto przyjaciel.
Nie chcę mi się już roztrząsać tej sprawy – ważne by ze wszystkiego co nas w życiu spotyka wyciągać jakąś naukę na przyszłość.

Stawać się mądrzejszym i lepszym człowiekiem.

Jak sprawdzić gdzie masz mięśnie.

Jeśli przez ostatnie… no przyjmujemy, że pół roku, głównie nic nie robiłeś popijając to pepsi to zrób 30 brzuszków i połóż się grzecznie spać.
Po obudzeniu się rano, pomacaj miejsca które Cię bolą.
To są właśnie mięśnie.
Jeśli po obudzeniu się nic Cię nie boli to najprawdopodobniej nie żyjesz.