Z cyklu: Pozytywne spojrzenie podczas choroby.

No i pięknie.
Jestem chory.
Ale już tak na maxa… mam dreszcze, jest mi zimno, mam temperaturę i boli mnie gardło.
Lecz skoro w komentarzach do poprzedniej notki namawialiście mnie do optymistycznego patrzenia na świat to staram się jak mogę.
W sumie mój nowy wiek ma jakieś tam zalety.
Od piątku mogę już zostać wybrany na urząd Prezydenta RP.
Od razu mi lepiej :-)

4 Komentarze

  1. i tu Cię zaskoczę: bo ktoś już proponował rosołek na wzmocnienie…

    a na razie faktycznie zamierzam się wyleżeć

  2. Może faktycznie nie od Ciebie, bo już mi przeszło.

    A tak zapewniałeś, że jak weźmiesz antybiotyk, to przejdzie! I co? Marsz do łóżka! Wyleż się, wypoć, z pewnością otoczy Cię wianuszek chętnych do pomocy, przystojnych, gotowych do ogrzania Cię własnym ciałem pielęgniarzy ;) Rozpisz konkurs.

    Och, rozmarzyłem się ;)

    Ściskam mocno!

  3. kochanie, po pierwsze nie mogłeś się zarazić u mnie, bo to byłby pierwszy przypadek na świecie, że wirusy i bakterie wygrały z alkoholem :-)
    a po drugie – złego licho nie bierze
    a poza tym to wiesz, że Cię kocham :-)

  4. To dziwne, że chorujesz, bo mam wrażenie, że mi anginę sprzedałeś, codziennie boli mnie gardło… a może tylko przewiało mnie na kolejnym papierosie na imprze u Ciebie? ;)

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.