Still got the… blog for you

Tajemniczy Ktoś w komentarzach wpisał 
nie sadziłem ze po tylu latach znajdę świeże wpisy! ;-)
Ano… ciągle żyję.
I chodź wiem, że zaniedbuję bloga to wiem też że ciągle go mam i ciągle chce się mi tutaj pisać.
Oczywiście to przychodzi falami, zwłaszcza gdy następuje przesyt FB.
Ale przychodzi… 
No nie ma się co okłamywać, że blogi są „so 2000″ i nie nadążają za dzisiejszą rzeczywistością. Nie są tak ze wszystkim powiązane jak choćby wspomniany Facebook. Tutaj by wkleić filmik to trzeba go ręcznie zalinkować. Wsadzenie zdjęcia to już wyższa szkoła jazdy, trzeba je przesłać na jakiegoś FTP-a itd… dla niezorientowanych to trochę kłopotliwe.
Pewnie zaraz ktoś zwróci uwagę, że ten serwis blogowy jest mocno NOT UP TO DATE bo inne serwisy potrafią więcej. I będzie miał rację, ale narzekać to każdy umie.
Właśnie sobie uświadomiłem, że bloga prowadzę już blisko dekadę.
DEKADĘ !!!
Gdy zaczynałem nie sądziłem, ze tyle to potrwa.
Gdy zaczynałem moja wyobraźnia nie sięgała nawet połowy tego czasu który zawarty jest teraz na kartach tego bloga.
Ale dzięki temu mam spisaną prawie 1/3 życia.
Zastanawiałem się ostatnio czemu blogi jeszcze nie wyginęły.
Co więcej – ciągle powstają nowe. 
A przecież tyle razy wieszczono już kres tej formy wypowiedzi, bo są przecież serwisy społecznościowe a tempo i krótka forma rządzą. I chyba właśnie jak to mówią tutaj „jest pies pogrzebany”.
Blotki są zawsze zdecydowanie dłuższe, zmuszają do przystanięcia na chwilę i poświęcenie im nieco więcej czasu.
Są jak felieton w świecie szybkich newsów, jak powieść w morzu nowelek.
A ludzie czasem mają ochotę powiedzieć coś więcej niż tylko tyle ile przyjmuje okienko na FB czy osławione już 160 znaków w SMS-ie.
Blog będzie istniał nadal.
A może nawet wypączkuje w coś nowego wkrótce…
PS.
Dzięki za wszystkie wpisy w Księdze Gości.
Fajnie wiedzieć, że jesteście po drugiej stronie i czytacie.

To będzie przebój lata 2011

W 2009 roku David Guetta wspólnie z Kelly Rowland przez całe wakacje dyktowali rytmy dla połowy świata.
When love takes over grało zewsząd, pierwsze miejsca list przebojów należały do nich.
Swoją drogą to bardzo dobry numer.
No bo kiedy miłość przejmuje rządy to wszystkiego można się spodziewać.

Kilka lat wcześniej hitem wakacji była kompozycja Alex Gaudino nagrana wspólnie z Crystal Waters – Destination Calabria.
Takiej piosenki i taaaakiego video się nie zapomna.

A że podobno w muzyce już wszystko było… tylko teraz trzeba to po prostu na nowo odgrzać nieco inaczej doprawiając to mamy gotowy przepis na hit lata.
Z pierwszego zestawu bierzemy ciągle doskonale wyglądającą Kelly Rowland a z drugiego proszę o Alexa Gaudino.
Efekt ?
Wszyscy już to grają.
Za moment to będzie najgorętszy numer sezonu.
I co z tego że podobny do tego co było ?
Ważne że wchodzi w głowę.
I uzależnia.

What a feeling…. so have fun ;-)

Z cyklu: Koleżanki z pracy pytają.

Koleżanka z pracy pyta o miniony weekend.
Wyrwałeś kogoś na Fashion Weeku?
xell odpowiada.
Kochanie, niestety nikogo nie wyrwałem, bo:
* nie miałem leginsów.
* nie owinąłem się kocem/prześcieradłem/narzutą babuni
* no i zdedydownie miałem zbyt mało pofalowane włosy.
No cóż… następna szansa na poprawę w październiku.
Tylko gdzie ja znajdę leginsy na siebie ???

So… exaggerated

Jeszcze tydzień temu określiłbym ten teledysk słowami so gay.
Teatralny, przejaskrawiony i mocno na wyrost.
Ale w minionym tygodniu odbywał się w Łodzi FASHION WEEK, co poza tym, że w promieniu 100 km faceci wykupili wszystkie leginsy, zdecydowanie może zmienić optykę patrzenia na to video.
Ciekawe czy projektanci coś sobie z niego uszczkną do własnych kolekcji :-)