Star-ość

Objawia się tym, że się człowiekowi nie chce bawić.
Miałem speeda wczoraj gdy wracałem do Łodzi. Dziś przez cały dzień.
Ale jakoś teraz ten power gdzieś uleciał.
Niby sylwestrowa gwiazda w kalendarzu ale ością w gardle ten przymus zabawy staje.
STAR-ość jednym słowem.

A może się po prostu otworzyć szampana, włączyć jakiś film i zostać w domu ?

Świąteczna randka

Można to nazwać złośliwością losu, bo jak nie było pracy to nie było też nikogo na horyzoncie.
Worek z pracą wysypał się pod koniec listopada.
Efekt… jedna praca, którą zdążyłem rzucić nim do niej poszedłem by wybrać pracę numer dwa, 250 km od Łodzi.
Oczywiście w międzyczasie negocjowałem prace numer trzy… ale niestety nie wyszło.
A szkoda, bo to byłaby najlepsza opcja.
Wprawdzie worek z amantami jeszcze się nie rozwiązał ale dawno tak dobrze z nikim mi się nie gadało.
A to już coś

UPDATE
Spotkanie z tych uroczych, nieśpiesznych kaw i herbat podczas których można sobie spokojnie porozmawiać na wiele tematów.
Nie wiem co z tego będzie, jeśli będzie cokolwiek.
Ważne, że miło spędziłem popołudnie.

JSEM NORMÁLNÍ KLUK

Bliskość granicy ma swoje niewątpliwe zalety.
Moja obecna praca wiąże się z wyprowadzką z Łodzi, ale finanse i… czekolada Studentska są w stanie osłodzić gorycz rozłąki.
Że kocham wszystko co czeskie to już niejednokrotnie pisałem.
Teraz okazuje się, że pokocham tez Czechów.
Kilku z nich odwiedziło mnie na branżowych portalach i… powiem szczerze, że jest na kim oko zawiesić.
A dodatkowo – język czeski jest przeuroczy.
Nawet zwykłe szukanie na sex brzmi śmiesznie – HLEDÁM CHLAPA NA PŘÁTELSTVÍ A SEX.