1379 notka na blogu

Jakiś czas temu rozmawiałem z Ge o tym, że może czas wrócić do blogowania.
Przyczynkiem było to, że Jego mąż znalazł Jego starego bloga.
Uuu… Cichy
(kiedyś wszyscy w naszej gejowskiej rodzince mieli jakieś ksywki więc trzeba by jakoś i męża Ge ochrzcić)
masz co czytać chłopie.

No ale może to jest myśl, żeby wrócić, znów trochę popisać, znów trochę namieszać, przecież z pewnych rzeczy się nie wyrasta, zwłaszcza, że po miesiącach by nie powiedzieć latach posuchy, znów mam o czym pisać.

A co mi tam… spróbuję.
Zatem do przeczytania wkrótce.

Listopad i grudzień

To pierwsze dwa miesiące w historii tego bloga w których nic tu nie napisałem.
Przyczyn jest wiele.
Niektóre z nich dość łatwo określić, chociażby z lektury poprzednich notek ale to nie jedyne powody.
Ważne, że żyję.
Choć strasznie dużo czasu zmarnowałem.