Stachanowiec xell

W lipcu miałem jeden dzień wolny.
Przez cały miesiąc.
Zdarzało się tak, że nie wiedziałem jaki jest dzień tygodnia, bo w pracy siedziałem właściwie ciągle.
Że ja nie umarłem z braku snu to prawdziwy sukces.
Ale przynajmniej wypłata mi to wynagrodziła.
Nie wiedziałem, że można tyle zarabiać.
Miło.

Maj fuchami stoi

Lubię fuchy.
Bo to zawsze jakaś odskocznia od pracy w studiu.
Człowiek się postresuje w inny sposób niż zwykle, do ludzi wyjdzie, dzioba pokaże, a przez to trzeba i do fryzjera się wówczas wybrać i coś na siebie ładnego założyć a na końcu Ci jeszcze za to wszystko zapłacą tyle co to w normalnych warunkach pracowałbyś na to tydzień albo i więcej.
Jeśli macie jakieś imprezy do poprowadzenia… to ja chętnie.
Co do kasy, z pewnością się dogadamy :-)